“Sezon burz” to jak na razie ostatnia książka o wiedźminie Geralcie z Rivii pióra Andrzeja Sapkowskiego. Zapewne z czasem jeden z najbardziej znanych polskich pisarzy fantasy dołoży kolejną cegiełkę do swojego portfolio. Tymczasem można postarać się odpowiedzieć na pytanie: co czytać po Wiedźminie? Otóż wybór jest całkiem spory i to zarówno w polskiej, jak i zagranicznej literaturze. Poniżej znajdziecie kilka ciekawych pozycji, które powinny przykuć Waszą uwagę na wiele wieczorów.

Polska fantastyka

Naturalnym rozwiązaniem jest pozostanie przy twórczości Sapkowskiego. Autor historii Białego Wilka ma na swoim koncie m.in. świetnie skomponowaną trylogię husycką, którą uznaje za swoje magnum opus. Na cykl składają się powieści “Narrenturm”, “Boży bojownicy” i “Lux perpetua”. W tym przypadku pisarz połączył wątki fantastyczne z historycznymi, akcję osadził w czasach wojen husyckich i pozwolił sobie na wprowadzenie rzeczywistych bohaterów pokroju Jana Gutenberga i Zawiszy Czarnego. Fabuła koncentruje się na perypetiach Reynevana, mężczyzny skorego do romansów oraz parającego się sztuką magiczną, który poszukuje sposobu na pomszczenie brata. Całość napisana jest bardzo dobrze i widać od razu kunszt Sapkowskiego.

Na wyróżnienie zasługuje również “Pan Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza, “Achaja” Andrzeja Ziemiańskiego oraz “Opowieści z meekhańskiego pogranicza” Roberta M. Wegnera.

Literatura zza miedzy


Sięgając po zagraniczne tytuły, można skierować się ku sadze “Pieśń lodu i ognia” autorstwa George’a R.R. Martina. Powieściom nie można odmówić dojrzałości, politycznych knowań, niespodziewanych zwrotów akcji, napięcia i magii. Jednak jest to cykl niesamowicie popularny, wiec zapewne czytelnik zdążył się już z nim spotkać (lub z serialem na jego podstawie). Ciekawą alternatywą jest seria “Czarna Kompania” od Glenna Cooka, która również ma status kultowy. Opowiada ona o losach tytułowej grupy najemników, której daleko jest do rycerzów na białym koniu. To ludzie o wszelakiej moralności, związani głównie ze sobą i mający własne zdanie. Mimo to często służą “tym złym”, bo przecież liczy się zlecenie oraz zarobek. To niecodzienne rozwiązanie, dzięki któremu Cook wiele razy jest w stanie zaskoczyć czytelnika.

W zapasie mamy także znakomite “Ziemiomorze” Ursuli K. Le Guin, które jednak jest zdecydowanie mniej mroczne. W podobnym stylu do Cooka piszą za to Brandon Sanderson (“Z mgły zrodzony”, “Archiwum Burzowego Światła”) oraz Steven Erikson (“Malazańska Księga Poległych”).

Oczywiście zawarte tu dzieła są jedynie propozycjami, które nie będą dawały identycznych wrażeń, jak wiedźmińska saga. Mimo to będą dobrą odskocznią dla fanów postaci Geralta z Rivii oraz nurtu dark fantasy. Odnajdą się w nich wszyscy ci, którzy uwielbiają dorosłe problemy, brudne zagrywki i nie stronią od opisów tryskającej krwi. Zdecydowanie są warte polecenia.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com